Międzybrodzie Bialskie

Międzybrodzie w "Chronografii albo Dziejopisie Żwieckim" Andrzeja Komonieckiego - Wójta Żywieckiego

1. Uwagi poniższe o Międzybrodziu zostały zaczerpnięte z dzieła Andrzeja Komonieckiego pt.: „Chronografia albo Dziejopis Żywiecki”, które wydali Stanisław Grodzidzki i Irena Dwornicka w ramach Pracowni Wydawnictw Źródłowych Instytutu Historyczno-Prawnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. (Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej - Żywiec 1987 rok).

Andrzej Komoniecki pochodził z rodziny mieszczańskiej,  osiadłej w Żywcu. Cieszył się dużym szacunkiem w środowisku żywieckim. W roku 1686 został wybrany na burmistrza, a w 1688 roku - został wójtem i tę funkcję piastował do końca życia.

Andrzej Komoniecki pisząc o granicach Państwa Żywieckiego, podaje, że Państwo to od strony północnej miało granice, które przebiegały następująco:

„ Od rzeki Żylce skosem Glemieńcem rzeką przez Poremby dział do Pogórza, potym do góry Tresnej, potym do Magórki i aż do Suchego Potoka, a tu się granice żywieckie, łodwigowskie i lipnickie schodzą. Od Suchego Potokoka przez Sołę rzekę aż do Łęgu i do granic międzybrodzkich aż do wierzchu Żaru, polany pańskiej, a tam się schodzą granice kobiernickie, żywieckie i ślemieńskie ” (Str. 12).

Określając granice pisze także: "Ostatni potok albo rzeka bieżący z tej jednej góry Magórki wychodzi i na Międzybrodzie się przez wieś Czernichowiec bieżący obraca do Soły, a między tymi potokami Czenichowcem, Bartoszowcem, Głowaczowcem granice się łodygowskie i żywieckie pokazują i oznaczone są." (str. 477).

Patrząc na dzisiejsze granice Międzybrodzia Bialskiego, można śmiało powiedzieć, że pokrywają się one z granicami, o których wspomina A. Komoniecki. W związku z tym, kiedy autor wspomina w swojej „Chronografii..” o Międzybrodziu, to niewątpliwie była to miejscowość, która jest dziś Międzybrodziem Bialskim.

Według A. Komonieckiego nazwa Międzybrodzia wywodzi się stąd, że:

„...między tę wieś wiele razy przez Sołę brodzić potrzeba" (str. 15).

Dla zaspokojenia naszej ciekawości podaję, jak A. Komoniecki tłumaczy pochodzenie nazw wsi, które wchodzą w skład obecnej gminy Czernichów:

„ Tresna wieś albo Trefna, iż tam kamienie na wieżą kopiąc i łamiąc, ta góra trefna na wszystko była i trzeszczała, waląc kamienie z gajami aż do wody Soły. Czernichów od lasu tak nazwanego Czernichów, albo, że w tym lesie świnie czarne, dzikie, chowały się. ” (str. 15)

Opisując własności Żywca i wsi do Państwa Żywieckiego należących A. Komoniecki podaje, że:

„ Tresna się szczyci wielce swą górą wesołą, Czernichów swe potoki kocha ulubione, Międzybrodzie na brzegach wartą osadzone, "(str. 17).

Międzybrodzie „wartą osadzone” - zapewne mowa tu o straży granicznej przy drodze przez Przegibek ku Bielsku. Tak to tłumaczą wydawcy „Dziejopisa”. (str. 17 przypis nr 43).

Komoniecki opisując powstanie Żywca, wspomina o nadaniu herbu i pieczęci miastu, zdarzenie to wiąże z upolowaniem żubra na terenie Międzybrodzia. Pisze tak:

„A w tym mieszczanie pierwsi, łowiąc zwierza wszego, napadli bliskjo miasta na żubra zacnego, którego ułapiwszy, panu darowali, skąd pieczęć, Żubrzą Głowę, za to otrzymali  " (str. 21).

Dalej bardziej szczegółowo to opisuje tak: „... mała osada za przywilejem i prawem księcia oświęcimskiego miasteczkiem się stała i pieczęć, gdy mu mieszczanie żubra na Międzybrodziu ułapiwszy, jako panu swemu darowali, za to żubrzą głowę, a na niej lotnego orła za herb miasteczku Żywcowi w potomny czas otrzymali "(str. 27). „A to się stało lat 1400, za szczęśliwego królowania Waładysława Jagiellona, króla polskiego, a oświęcimskiego księcia Kazimierza w Oświęcimiu mieście panującego, który Żywcowi miasteczku prawa nadał ” (str.28). Odnosząc datę 1400 roku do powstania herbu żywieckiego, a nie samego miasta, możemy na tej podstawie twierdzić, że Międzybrodzie już wtedy istniało. Zatem Międzybrodzie istnieje ponad 600 lat! Należy jednak zdawać sobie sprawę, że nie ma oficjalnych dokumentów potwierdzajacych to zdarzenie i w dużej mierze należy je rozpatrywać w kategoriach legendy. Także stwierdzenie Komonieckiego "..na Międzybrodziu", a nie "w Międzybrodziu", sugeruje, że bardziej chodzi tutaj o nazwę miejsca niż o konkretną osadę.


 

W „Chronografii” Andrzej Komoniecki odnotował najważniejsze wydarzenia. W tym także te, które miały miejsce w Międzybrodziu w poszczególnych latach. (Z zachowaniem pisowni zawartej w „Chronografii...):

Rok 1597

„ Tegoż roku dnia 5 maja we wtorek ślachetny Jakub Frydrychowski na Międzybrodziu w drugim brodzie, jadąc na koniu, w rzece Sole utonął i pogrzebion jest w kościele żywieckim ’’ (str. 107).

Rok 1626

Na stronie 146 czytamy, że: "Stanisław Pietrzyk pokazał przywilej na Kąty Szeligowskie na Międzybrodziu za summą złotych dwudziestu przedane i przy tym gruncie, gdyż mu tego przywileju pozwolono, pasieki poczynił, pobudował i ziemne sklepy powymurował, takżę i insze role poskupował... ”

Rok 1628

„...w kościele porachialnym żywieckim tytułem Narodzenia Panny Maryjej na miejscu plebana naznaczone jest probostwo i ten tytuł księdzu Stanisławowi Blochowi, dziekanowi pszczyńskiemu a plebanowi przedtem żywieckiemu dekretem odtąd nadany, zawarowawszy to prawem i przywilejem należytym. Temu księdzu proboszczowi naznaczono dziesięcinę albo taczmo ze wsi Świnnej i Międzybrodzia, aby zwyczajem inszych wsi w Państwie Żywieckim każdy rolnik na święto świętego Marcina biskupa (11.XI) każdego roku księdzu proboszczowi oddawały, które na swój pożytek obracać ma. Także aby każdy kmieć wszystkich wsi do kościoła żywieckiego należących jedną kwartę masła każdego roku oddawał, co na prowent księdza proboszcza ma przychodzić i jego sukcessorów” (str. 154).

Dalej wspomina się, że: „Oprócz kościoła starożywieckiego tytułem Wszystkich Świętych, do którego ksiądz proboszcz żywiecki ma wikarego chować proprio aere, mając do niego wsi numero 5, to jest Zarzecze, Zadziele, Międzybrodzie, Czernichów i Tresną, prawem parochialnym sobie przyległe” (str. 15 5).

Rok 1656

„ Tegoż roku Szwed albo raczej Karol Gustaw, król szwedzki, opanowawszy Kraków, do Żywca się gotował, dlatego że mu hołdu albo żołdu dawać nie chciano. Posyłając z Krakowa komendant szwedzki listy na cztery rogi opalone, grożąc miastu ogniem, jak się nie poddadzą i żołdu nie oddadzą należytego; którego tylko zbywano. Skąd ku Bielsku z armatą miasto żywieckie z poddanemi wychodziło i tam w szańcach na Mikuszowicach ludu zawsze półtora sta albo więcej stawało, a insi na Międzybrodziu byli. ” (str. 195).

Rok 1694

„ Tegoż roku die 28 Octobris (28.X) ksiądz Tomasz Mamuchowic, gracjalista (gracjalista - stary sługą niezdolny już do pracy i pozostający na łaskawym chlebie) i patriota żywiecki, jadąc z Tresnej wsi od niejakiego Drawnego na koniu, trochę podpity, samym śmierchem (śmierchem - o zmierzchu), w Sole się rzece utknął i spadszy z konia, utonył. A tego długo szukano, a nie możno znaleźć, aż we trzy niedziele na Międzybrodziu, gdy na tafli drzewa siano przewożono, jego znaleźli tak pięknego, jakoby dziś utonył, tylko co woda wyssała, nic nie naruszony. Którego w kościele żywieckim w grobie Lochmanowskim pogrzebiono ” (str. 255)

Rok 1702

„ Tegoż roku wolk albo jako powiadali wilkołak- z początku lata pasterzy na polu kąsał i zajadał, a bydłu nic nie czynił, a zwłaszcza w Pąństwie Ślemieńskim i na Międzybrodziu kilkoro poranił i do śmierci przyprowadził i do ludzi wielkich porywał się, ale potym gdzieś zabiegł i Pan Bóg go oddalił” (str. 283).

Trzy lata po tym wydarzeniu w Czańcu ".....27 Aprilis (27.IV) Marcin Dźwiganik, prochownik (prochownik - robotnik pracujący przy wytwarzaniu prochu)... o rabunki kościołów i ludzi różnych, będąc zbójca publiczny, w Żywcu zginął. Któremu ręka u pręgi na rynku ucięta i przybita była, a potym żywo pod szubienicą w koło wplecion. Którego ciała żaden ptak powietrzny nie jadł, ale tak zginął i usechł, aż do szczętu zniczał" (str. 298).

W 1706 roku:

„...w klasztorze kęckim ojców reformatów trzech rozbójników jawnych przechowywano, to jest Szyguta z Wieprza, Bakalarczyka z Czańca i Dudka z Rzek. O których, gdy Państwo Żywieckie dowiedziało się, posłano po nie die 20 Januarii (20.1) posłańców i gajnych zbrojnych; których zakonnicy wydać nie chcieli, ale jeszcze niektórych ubili i z klasztoru wygnali ” (str. 304).

W tym samym roku niejakiego Bakalarczyka z Czańca złapano i skazano na śmierć. „…we środę po świętym Bartłomieju (25. VIII) w Czańcu Tomasza Bakalarczyka zbójcę harnicy ślemieńscy łapając go, zastrzelili aż do śmierci. Którego głowę uciętą tu do Żywca na prezent panu przynieśli, a tam tułów zostawili. Którą głowę pod szubienicami zagrzebiono” (str. 309).

Rok 1707

„ Tegoż roku ultimis diebus Augusti (31. VIII) w Krakowie plaga boska morowego powietrza zaczęła się, dlaczego drogość wielka nastąpiła i warty ciężkie wszędzie. I u nas w Żywcu po 30 mieszczan zawsze strzegło, nie puszczając nikogo; co na Międzybrodziu w Ślemieńskim Państwie i Łodygowskim warty potężne bywały..." (str. 314)

Rok 1712

,,Pod który czas na Międzybrodziu za granicą piorun w krowę uderzył i onę na polu zabił, odrzuciwszy onę z miejsca na pół gonów albo stajania. Także grad tak wielki był, że krowom skórę aż do krwie poprzebijal, i ludziom niektórym się dostało” (str.373).

„Z początku miesiąca listopada na Starym Żywcu we folwarku pańskim za urzędnika Sebastiana Czaputy na bydło różne to jest krowy i jałowice powietrze się zjawiło, pozdychawszy niemal wszytka obora. Mało co i to dość lichego bydła zostało, które zaledwo wyzdrowiało. Dlatego na okolicznych ludzi strach był, bojąc się o bydła swoje, gdyż koło Kęt i Krakowa się bydła i koni powyzdychało i choć na Międzybrodziu warta była nie puszczać z końmi i bydłem nikogo ku Kętomi od Kęt, a przecie nie wiedzieć skąd się ta zaraza na to bydło wzięła” (str. 379).

Rok 1713               

Opisując dobra kościelne w żywieckim kościele, w pozycji: „Kielichy kościelne, odnotowano:

„ Kielich srebrny intus złocisty, do świętego Antoniego ołtarza oddany przez Adama Wawaka z Międzybrodzia, 1659 roku " (str.385).

A w Czańcu miało następujące zdarzenie: „ Z początku miesiąca stycznia ślachetny pan Łodziński, pan dziedziczny na Czańcu etc., który wójtem kentckim był umarł” (str. 382) Jak podaje się dalej, ten pochodził z rodziny Radwan, być może krewny Mikołaja, burgrabiego krakowskiego. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem, winien był ów Łodziński utracić szlachectwo z uwagi na piastowanie urzędu miejskiego, a takżę zajmowanie się szynkarstwem. (por. konstytucję z 1633 r. „O wywodzeniu szlachectwa” art. 45).

Także w tym roku „ ...przed Kwietnią Niedzielą (przed 9.IV) Jakub Kłosak, młynarz zadzielski, za stawem Kasztelanem nazwanym, niedaleko groble ze Starym Żywcem, Bożą Mękę kamienną roboty swej wystawił, gdzie tam przedtem żadnej nie było. Na którą koszt łożył Walenty Wawak z Międzybrodzia, dawszy jemu na to złotych pięćdziesiąt” (str.412).

„... Konstancyja, królowa polska, po otrzymaniu Państwa Żywieckiego po Jego Mości panu Mikołaju Komorowskim, naprzód kościół farny żywiecki na probostwo z mansjonarystami czterema erygować naznacza, położywszy summę na kurs testamentem od świętej pamięci Jego Mości pana Chrzystofa Komorowskiego, kasztelana sądeckiego dzięsięć tysięcy polskich złotych fundowaną, aby od nich roczny wyderkaff złotych 700 oddawany bywał. Przy tym dokłada, iż ksiądz proboszcz żywiecki we wsiach Świnnej, Siennej, Międzybrodziu sakramenta administrując, z nich według inszych wsiów, aby taczmo należyte zawsze odbierał. ” (str. 429).

„Przypminając kościół starożywiecki tytułem Wszech Świętych, do którego pro cura animarum Jego Mość ksiądz proboszcz żywiecki powinien zawsze wikarego mieć ex proprio aere, gdyż wsi pięć ma do niego, to jest Zarzecze, Zadziele, Międzybrodzie, Czernichów i Tresną. Który kurs mają na każdy dzień śpiewać głosem wyraźnym i wyrozumianym, okrok Wiuelkiego Tygodnia do Niedziele Przewodniej i przez oktawę świąteczną." (str. 431)

Rok 1714

„ Tegoż roku w miesiącu czerwcu wilcy na Międzybrodziu pasterzy, co bydło i konie pasali, zajadali, bydłu nic nie szkodząc ” (str. 448).

Rok 1715

„ Tegoż roku przeciwko Sasom, żołnierzom Augusta króla polskiego konfederacja polskich żołnierzów i ślachty się podniosła (Mowa tu o ruchu, który przeobraził się w konfe„ Kamienny Potok treśniański od Czernichowa bieżący i przez Tresnę płynie i z góry do Soły wpada. Łysy Potok z miejsca Łysej Góry wychodzi, a z Tresnej na dół do Soły wpada. Ostatni potok albo rzeka Czernichowiec z te j jednej góry Magórki wychodzi i na Międzybrodzie się przez wieś Czernichowiec bieżący obraca do Soły, a między tem,i potokami Czernichowcem, Bartoszewcem i Glowaczowcem granice się łodygowskie i żywieckie pokazują i oznaczone są”derację tarnogrodzką.) (...) Na których Sasów wyprawę z miast i wsiów aby na wygnanie ich wyprawiono, obrachowawszy, że (...) na Żywieckie Państwo od 45 łanów draginiej 72 wpisano wyprawić. Których łanów Państwa Żywieckiego taka suma wedle grodowych kwitów znajduje się i w pamięć opisana jest jako się opłacają na zwyczajne pobory kluczami swemi: „Klucz Starożywiecki: Stary Żywiec od 2 łanów po groszy 30, od kół 5 groszy 12, od 4 zagród po groszy 4, od komorników 2 groszy 2. (...) Międzybrodzie wieś od 5 zarędników po groszy 6 Simpla złotych 7 groszy 21. ”(str. 473).

Rok 1717

„ Tegoż roku i miesiąca ludzie na Międzybrodziu wielką dolegliwość mieli od zwierza różnego na polach, których musieli w nocy wartować, to jest od niedźwiedzi i świni dzikich, które szkody czyniły zbożom, takżę wilcy pasterzów zajadali. Prawie jakaś plaga boska na ludzi była” str. 497).

Rok 1722

„Dnia 25 grudnia w piątek w Boże Narodzenie deszcz całą noc i przez dzień z wiatrem wielkim był i woda zebrała, że na Międzybrodziu ludzie idąc z kościoła przewozili się na czółnie. Z któremi czółno przewróciło się i onych zatopiło, którzy się ledwo wyratowali, a przecie baba i parobek utonył” (str. 545).

 

Tyle zanotował o Międzybrodziu Andrzej Komoniecki w swoim dziele pt.: „Chronografia albo dziejopis żywiecki'’.

 

Wypisu dokonał:

Rafał Kudrys

 

 

Mapy

111

Mapa Międzybrodzia Bialskiego sporządzona odręcznie w 1931 r. przez Tadeusza Kłosińskiego – ówczesnego nauczyciela, a w latach 1933-1935 - kierownika Szkoły Podstawowej w Międzybrodziu Bialskim (oryginał do dziś jest przechowywany w tutejszej szkole). Jest wyjątkowa pod wieloma względami:

  1. ma nietypową skalę 1: 13890 (1 cm na mapie = 138,9 0 m w terenie), co prawdopodobnie wynika z wykorzystania – jako bazy – dawniejszej mapy sporządzonej w oparciu o system metryczny Cesarstwa Austro-Węgier (być może w oparciu o mapy katastralne z 1848 r.);
  2. jako jedyna w sposób niemal pełny ujmuje rozmieszczenie i nazwy przysiółków według stanu sprzed powstania Jeziora Międzybrodzkiego;
  3. obrazuje zarówno bieg Soły, jej dopływów i przebieg dróg przed uruchomieniem zapory, jak i linię brzegową projektowanego (wówczas) Jeziora Międzybrodzkiego; widać np. most, który łączył części wsi położone po przeciwnych stronach koryta Soły (pomiędzy leżącym na lewym brzegu przysiółkiem Pod Górą a położonym na prawym brzegu rzeki przysiółkiem Skarcz – w wymowie miejscowej: Skorc);
  4. jest bardzo dokładna – uwzględnia rozmieszczenie poszczególnych gospodarstw;
  5. jest bardzo rzetelna, jako sporządzona przez osobę zamieszkałą w Międzybrodziu i dobrze znającą wieś oraz jej okolice; oddaje dosyć wiernie ówczesne nazewnictwo przysiółków, szczytów i części potoków.
  6. Na odwrocie znajdują się trzy identyczne okrągłe pieczęcie wskazujące na charakter urzędowy tej mapy (mimo odręcznego wykonania).

Tekst: Grzegorz Maślanko

 

222

Szczegółowa mapa Beskidów Zachodnich dla turystyki letniej i zimowej w skali 1:150 000 została wydana przez Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych RUCH ok. 1933-34 roku. Wprawdzie nie jest datowana, ale czas jej wydania można określić na podstawie uwidocznionej sieci schronisk: zaznaczono otwarte w 1932 r. schronisko Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (PTT) na Leskowcu i uruchomiony w 1933 r. Dworzec Beskidzki PTT w Zwardoniu, a nie widać jeszcze na powstałego w 1934 roku schroniska PTT na Wielkiej Raczy. Naniesiono też nowopowstały odcinek drogi wojewódzkiej Kęty - Żywiec, prowadzący przez Międzybrodzie Bialskie od budowanej wówczas zapory (opisanej jako zakład wodno-elektryczny) na Sole powyżej Porąbki do wzniesionego w 1934 r. mostu łukowego w Tresnej.

Tekst: Grzegorz Maślanko

 


 

222

Mapa topograficzna Królestwa Galicji i Lodomerii (Originalaufnahme des Königreiches Galizien und Lodomerien) w skali 1:28 800; tzw. mapa Miega; rękopiśmienna mapa sporządzona w latach 1779-1783 do celów wojskowych pod kierunkiem austriackiego pułkownika Friedricha von Mieg. Do dziś nie została wydana drukiem - trzy egzemplarze (oryginał, czystorys i kopia) są przechowywane w wiedeńskim Kriegsarchiv (Archiwum Wojennym). Biblioteka Narodowa w Warszawie dysponuje czarno-białymi mikrofilmami mapy. Widoczny fragment jednego z 413 wielkoformatowych arkuszy przedstawia m.in. przełom Soły przez Beskid Mały, a w nim leżące trzy Międzybrodzia. Mapa nie jest zbyt precyzyjna – Międzybrodzie Żywieckie nie leży w dolinie Ispenicy, za to zarówno Międzybrodzie Kobiernickie, jak i Lipnickie, są zaznaczone przy Ponikiewce. Brak w ogóle nazw potoków i gór – np. część Beskidu Małego, położona na zachód od Soły, określona jest jako „Unersteigbar Vorgebirge” (Niedostępne Przedgórze). Oznaczono natomiast lokalizację młynów na potokach (stylizowane koło wodne: kółko z sześcioma wypustkami, symbolizującymi łopatki koła), a także w miarę dokładnie oddano przebieg dróg (widać, jak droga Kęty – Żywiec pokonuje kolejne brody na Sole). Mimo schematyczności przedstawienia rzeźby terenu należy odnotować, że była to wówczas najbardziej precyzyjna mapa tego terenu.

Tekst: Grzegorz Maślanko

222

Übersichtsblatt der Spezialkarte der Österreichisch-Ungarischen Monarchie(arkusz przeglądowy mapy szczegółowej Monarchii Austro-Węgierskiej) w skali 1:75 000 , oznaczony jako 6 XX (4062) Bielitz und Biala (Bielsko i Biała), jest jednym z 752 arkuszy wojskowej mapy, opracowanej w latach 1869 – 1887 i obejmującej cały obszar monarchii habsburskiej. Wydana przez cesarsko-królewski Wojskowy Instytut Geograficzny w Wiedniu mapa była wielokrotnie wznawiana do 1919 r., a potem jeszcze długo służyła kartografom państw powstałych na jego gruzach – w tym Polski. Dość wcześnie stała się dostępna do celów cywilnych i była wykorzystywana m.in. przez turystów, do czasu pojawienia się w latach 30-tych XX w. nowszych map Wojskowego Instytutu Geograficznego w skali 1:100 000. Była stosowana jako podkład pod różne inne mapy – np. pod wydawaną przez Beskidenverein w Bielsku w latach 20-tych XX w. turystyczną mapę Beskidów Zachodnich. Trzeba przyznać, że swoją szczegółowością i bogactwem treści „biła na głowę” większość dostępnych publicznie map tego terenu, aż do lat 70-tych XX w., kiedy pojawiły się turystyczne mapy w tej samej skali – zaznaczono np. kapliczki i krzyże przydrożne, poszczególne gospodarstwa, drogi, a nawet ścieżki. Utrwala obraz Międzybrodzia i okolic, aktualny aż do lat 30-tych XX w. Przy całej swej dokładności kartograficznej, w sferze nazewnictwa mapa wprowadziła duże zamieszanie, trwające do obecnego czasu. Przykładem może być spór o pisownię nazwy pobliskiego szczytu Hrobaczej Łąki (przez „H”, czy przez „Ch”). Austriaccy czy węgierscy kartografowie swoiście zapisywali usłyszane od mieszkańców czy zniekształcone przez obcą administrację określenia osad, gór, lasów czy potoków, co najlepiej widać po pokutującym do niedawna na wielu mapach określeniu międzybrodzkiego przysiółka Czulaki (Czulaw !), czy nazwie „domowej góry” międzybrodzian – Żaru (Zjar).

Tekst: Grzegorz Maślanko

 

222Fragment mapy z XVII w. Stanisława Porębskiego przedstawiająca Księstwo Oświecimskie z zaznaczonym Międzybrodziem

Etnografia

1. Język

Mimo bliskiego położenia względem Bielska- Białej oraz ścisłego powiązania gospodarczego z tym ośrodkiem, które w okresie przedwojennym było zamieszkane w 46 % przez ludność pochodzenia niemieckiego, Międzybrodzianie zachowali język polski bez naleciałości niemieckich. Mieszkańcy Międzybrodzia nigdy nie mówili gwarą zbliżoną do gwary góralskiej. Duży wpław na język tutejszej ludności miała szkoła, która istniała tutaj od 1830 roku oraz szeroko rozwinięte czytelnictwo. Dzisiaj język, jakim posługują się Międzybrodzianie ma raczej naleciałości gwary krakowskiej z charakterystycznym „se”.

Czytaj więcej

Zabytki

1. Materiał w opracowaniu

Międzybrodzie w starych pocztówkach

1.Przedstawiciele starszych pokoleń przechowują w swojej pamięci widoki rodzinnej wsi sprzed wielu lat. Jednak młodszym międzybrodzianom te wizje mogą przekazać jedynie słowami, wspartymi niekiedy wyblakłymi fotografiami z rodzinnych albumów. Sposobem na przechowanie i przekazanie obrazu dawnej wsi jest prześledzenie starych widokówek.

Najstarsze znane mi pocztówki, przedstawiające Międzybrodzie, pochodzą z początku XX wieku. Pierwsza z nich [1], nadana 11.05.1905 r., zawiera nieco wyblakłe, archaicznie wyglądające zdjęcie, przedstawiające międzybrodzki kościół parafialny p.w. św. Marii Magdaleny, nieco schowany za podrastającymi drzewami, jeszcze bez sygnaturki nad skrzyżowaniem naw (została nadbudowana w 1911 r.).

Fot. 1

Także w drzewach „tonie” stojący prostopadle do drogi budynek starej plebanii, którego szczyt z naczółkiem (skośnie ściętym narożnikiem dachu) jest słabo widoczny na lewo od kościoła. Budynek ten został rozebrany w 1911 r., po wzniesieniu nowej, murowanej plebanii (istniejącej do dziś, z zewnątrz niemal niezmienionej). Wzdłuż drogi prowadzącej do kościoła widać drewniany płot, ogradzający zapewne grunt plebański, a przed drogą rozciągają się pola z miedzą zaznaczoną niskim murkiem z uzbieranych kamieni. Na pierwszym planie uderza widok kamienistego łożyska jeszcze nieuregulowanej Ponikiewki (wówczas zwanej Ponikwą). W prawym dolnym narożniku fotograf uchwycił elegancko ubranego mężczyznę w meloniku, z laseczką, u którego stóp siedzi wpatrzony w niego pies. Może to pan leśniczy z międzybrodzkiego Zarządu Lasowego Dóbr Arcyksiążęcych w Żywcu w trakcie niedzielnego spaceru ?

Na odwrocie tej pocztówki widnieje typowy dla tych czasów dwujęzyczny (po polsku i niemiecku) nadruk „Karta korespondencyjna” z miejscem na dane adresata. Pocztówka została wysłana z Kęt do Bystrej k. Bielska (na ówczesnym „Szląsku austryackim”), do tamtejszego księdza proboszcza Pawła Talagi. Niestety, nadawca pozostał nieznany – na stronie ze zdjęciem, obok zamazanego napisu Międzybrodzie i daty widnieje tylko inicjał „W.”

Kolejne dwie pocztówki, wydane przez bielskiego fotografa Roberta Krischke, a będące w obiegu w 1907 r., przedstawiają głównie widoki z Ponikwi w kierunku Magurki Wilkowickiej, zwanej wówczas przez Niemców – od stojącej na południowo-zachodnim stoku kapliczki św. Józefa – Josefsberg (Góra Józefa). Ewidentnie pocztówki zostały wydane z myślą o pamiątce dla turystów odwiedzających schronisko, wzniesione na wierzchołkowej polanie Magurki przez bielsko-bialską sekcję niemieckiego towarzystwa turystycznego Beskidenverein. Zresztą na jednej z tych pocztówek [2] w prawym górnym rogu fotograf wmontował niewielkie zdjęcie tego budynku, a na odwrocie została odciśnięta pieczątka schroniska. Charakterystyczne dla wielonarodowej monarchii habsburskiej, do której przynależało Międzybrodzie, jest to, że nadruk na odwrocie „Karta korespondencyjna” jest aż w 17 językach. Na zdjęciu widać zapewne mieszkańców Międzybrodzia, pasących krowy na stoku powyżej domu.

Fot. 2

Druga pocztówka [3] ujmuje w secesyjnym obramowaniu dwa widoki z drogi w dolinie Ponikwi: większe zdjęcie przedstawia widok w kierunku Magurki i Sokołówki (opisanej jako Wolfsberg – Wilcza Góra), mniejsze – widok w kierunku Żaru, z międzybrodzianami w charakterystycznych strojach na pierwszym planie. Typowy dla tego okresu napis: Gruss aus … (Pozdrowienia z …) w wersji polskiej jest wydrukowany z błędem, co często zdarzało się niemieckim wydawcom.

Fot. 3


 

Interesująca jest też pocztówka [4], wydana w tym samym czasie przez Sroczyńską, a przedstawiająca „Wodospad i przełęcz w Międzybrodziu Bialskim” – prawdopodobnie jeden ze źródliskowych potoków Ponikiewki pod Przegibkiem. W kamienistym żlebie z trudem można dopatrzyć się grupki trojga czy czworga dzieci oraz jednego dziecka siedzącego u dołu. 

Fot. 4

Obok pocztówek drukowanych, wydawanych w większych nakładach, pojawiały się też pocztówki powielane technikami fotograficznymi – odbitki na papierze światłoczułym. W latach 20-tych wydawał takie pocztówki kęcki fotograf Stefan Krieser. Dzięki niemu możemy zobaczyć, jak wyglądało koryto Soły u ujścia potoku Żarnówka Duża (zwanego wówczas Żarnówką Wielką) [5][6]. Widać płytkie rozlewiska, z kamienisto-piaszczystymi łachami i wysepkami, a także starą drogę, wiodącą prawym (orograficznie) brzegiem rzeki od Obłazu w kierunku Skarcza. Wśród przydrożnych drzew bieleje jeden z domów zalanego obecnie przysiółka Stasie, a dalej – kamieniołom pod Łazkami.

Fot. 5

Fot.6

Dużą część przełomu Soły w rejonie Międzybrodzia, jeszcze przed wypełnieniem go wodami Jeziora Międzybrodzkiego, a nawet przed wytyczeniem nowej drogi od zapory do Czernichowa, przedstawia fotografia dra Wopfnera na pocztówce wydanej w latach 20-tych przez bielski oddział Towarzystwa Beskidzkiego (Beskidenverein) [7]. Dwujęzyczny opis na odwrocie w wersji polskiej brzmi: Dolina Soły i widok z suchego Gronia na Kiczerę i Czysownik (Czysownik, a właściwie Cisownik nazywany jest obecnie Cisową Grapą Północną). Na pocztówce widać gęstą szachownicę pól u stóp Żaru i meandry Soły oraz dolinę Suchego Potoku, zwanego wówczas Basiureczką (od przysiółka Basiury).

Fot. 7

Dalej na południe położony fragment doliny Soły, zasłonięty stokami Suchego Wierchu, możemy obejrzeć na kolejnej pocztówce [8] wydanej ok. 1926 r. przez H. Sroczyńską z Kęt. Tu już dosyć wyraźnie widać drogę i liczne domy Międzybrodzia Żywieckiego wśród drzew na prawym brzegu rzeki.

Fot. 8

Interesująco wygląda pocztówka [9] wykonana techniką fotograficzną przez nieznanego wydawcę, a przedstawiająca widzianą ze stoków Magurki dolinę Ponikwi, z bielejącym po prawej stronie kamieniołomem.

Fot. 9

Opracował i udostepnił Grzegorz Maślanko. C.d.n.


 

Część II

Ksiądz dziekan Jan Wodniak otrzymał od kogoś kolorową kserokopię pocztówki, przedstawiającej wzniesiony w latach 1859 - 1862 międzybrodzki kościół z zewnątrz i wewnątrz oraz dwóch księży – zapewne proboszcza i wikarego [1]. Secesyjne motywy ozdobne sugerują, że pocztówka pochodzi z lat przełomu XIX i XX w. Z kolei brak sygnaturki na skrzyżowaniu naw wskazuje na to , że pocztówka została wydana przed zamontowaniem sygnaturki, a więc przed 1911 r. Nie bardzo wiadomo, którego z międzybrodzkich proboszczów przedstawia fotografia – działającego do 1909 r. ks. Graczyńskiego, czy też późniejszego pasterza międzybrodzkiej parafii – ks. Józefa Zabrzeskiego. Jeśli ktoś z Państwa dysponuje zdjęciami któregoś wymienionych proboszczów – proszę o pomoc w identyfikacji. Na zdjęciu przedstawiającym wnętrze kościoła zwraca uwagę ambona pod filarem przed lewą nawą kaplicą i balaski w prezbiterium, rozebrane na fali posoborowych zmian. Widać też starą malaturę ścian , którą starsi międzybrodzianie jeszcze dobrze pamiętają.

fot. 1

W 1913 r. została nadana secesyjna pocztówka z reprezentacyjnymi wówczas murowanymi budowlami Międzybrodzia: kościołem, plebanią i siedzibą Kółka Rolniczego [2]. Wydrukowała ją – najwcześniej w 1911 r. (rok budowy nowej plebanii) firma Jabł. i Sp. (Jabłoński i Spółka ?). Budynek dla Kółka Rolniczego pozyskał międzybrodzki proboszcz ks. dr Paweł Ryłko po arcyksiążęcej karczmie, znajdującej się za kościołem (w miejscu obecnego obelisku upamiętniającego wizytę we wsi gen. Józefa Hallera). W późniejszych latach, aż do 1928 r., ze względu na niewielkie rozmiary stojącego obok budynku starej szkoły, dwie izby tego gmachu były wynajmowane na sale szkolne. Mieścił się tu też prowadzony przez Kółko sklep „towarów mieszanych”, wydzierżawiony w 1929 r. Spółdzielni „Piast” z Oświęcimia, a w kryzysowym 1933 r. przejął jego prowadzenie dotychczasowy kierownik, działacz międzybrodzkiej Akcji Katolickiej – Alojzy Zając.

fot. 2

Ze zbliżonego okresu pochodzi pocztówka z atelier komorowickiego fotografa Ryszarda Jastrzębskiego [3]. Obok kościoła przedstawia ona leśniczówkę arcyksiążęcą z ok. 1876 r. i – położony w Ponikwi - dom ze sklepem Puchały. W leśniczówce (a właściwie w „Zarządzie Lasowym” arcyksiążęcej Dyrekcji Dóbr Żywieckich), zdobionej kunsztownie rzeźbionymi w drewnie detalami, zaprojektowanymi przez arcyksiążęcego architekta z Żywca – Karola Pietschkę, trudno rozpoznać obecny budynek LOK-u, wielce uproszczony przebudową w końcu lat 60-tych ubiegłego wieku… Pięknie wykonany projekt ganku wejściowego przechowywany jest w Archiwum Państwowym w Żywcu, a jego reprodukcję zaczerpnąłem z albumu „Żywieckie projekty Karola Pietschki – architekta arcyksięcia Albrechta Fryderyka Habsburga”, wydanego w 2004 r. przez Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach [4].

fot. 3

fot. 4


 

Interesujące pocztówki z widokami z rejonu Międzybrodzi wydawała w latach 20-tych i 30-tych Helena Sroczyńska z Kęt. Takie 2 pocztówki, wydrukowane ok. 1926 r., przedstawiają dwa sposoby przeprawy przez Sołę. Na pierwszej z nich [5] widać drewniany most prowadzący od przysiółka Pod Górą do przysiółka Skorc (Skarcz) – nieistniejących już, bo zalanych wodami Jeziora Międzybrodzkiego (nazwa „Pod Górą” została przeniesiona na domy zbudowane przez przesiedleńców z zalanego przysiółka powyżej nowej drogi Żywiec-Kęty). Jak wynika z zachowanych w Archiwum Państwowym na Wawelu notatek Antoniego Schneidra, pierwszy most w tym miejscu wybudowano w 1860 r., ale liczne powodzie wielokrotnie go niszczyły, a ludzie – odbudowywali go. W tle widać wylesiony stok Obłazu i bardzo nieliczne domy przysiółka Łazki (Łaski).

fot. 5

fot. 6

Druga pocztówka [6] przedstawia przeprawę łodzią - zapewne w miejscu położonym bardziej na południe, na terenie Międzybrodzia Lipnickiego. Jak widać, do kierowania łodzią używana była długa tyczka, którą odpychano się od dna rzeki.

Kęcki fotograf Stefan Krieser na pocztówkach sporządzonych techniką fotograficzną uchwycił połowy ryb, dokonywane przez międzybrodzian w okolicach ujścia Żarnówki Wielkiej w latach 20-tych XX w. Na pierwszej [7] widać dużą grupę ludzi brodzących w Sole w ubraniach i wyłapujących ryby siatkami rozpiętymi na drewnianych pałąkach (w tle kamieniołom Dębina pomiędzy zalanymi obecnie wodami jeziora przysiółkami Grabie i Stasie i wiodąca pod nim stara droga Żywiec-Kęty). Poczynania rybaków obserwuje grupka gapiów stojących na rozległym kamieńcu – terenie zasypanym kamieniami naniesionymi przez Sołę. Prawdopodobnie z tej samej „sesji fotograficznej” pochodzi kolejna pocztówka, pokazująca owych gapiów na tle kamieniołomu Dębina [8].

fot. 7 (Ze zbioru p. Sławomira Kubisia z Porąbki)

fot. 8

Podobnego sprzętu połowowego używa rybak, stojący na tratwie, widocznej na kolejnej pocztówce, zatytułowanej „Międzybrodzie Bialskie. Soła pod Żarnówką” [9].

fot. 9

fot. 10

Pod koniec lat 20-tych XX w. Międzybrodzie zaczęło się intensywnie zmieniać pod wpływem jednego ze sztandarowych przedsięwzięć inwestycyjnych odrodzonej Polski – budowy zapory wodnej na Sole. Pierwsza widoczna zmiana, uchwycona na anonimowej pocztówce fotograficznej, będącej w obiegu w kwietniu 1929 r.[10], to budowa nowej drogi wojewódzkiej Żywiec-Kęty. Do tego czasu na odcinku od Tresnej do Kobiernic trasa prowadziła prawym brzegiem Soły. Prostopadle do nasypu drogi idącej przez Ponikiew do kościoła wbito już tyczki wyznaczające przebieg nowej drogi, jej wysokość i stromiznę nasypów. Przez Ponikiewkę przerzucona jest prymitywna kładka, a dalej na prowizorycznych podkładach ułożone są tory do transportu materiałów wózkiem, stojącym pod koniec torowiska.

Interesująco wygląda też otoczenie nowej szkoły, której budowę zakończono w 1928 r. – po drugiej stronie drogi do Ponikwi, naprzeciw szkoły, stoi niewielki budynek starej remizy strażackiej (poprzedniczki tej na Brodku, obecnie zwanej „starą”), a jeszcze dalej w prawo – budynek gospodarczy rozebrany niedługo później. W oddali bieleje kamieniołom „Dębina” pod Obłazem – ramieniem Żaru, a bliżej, na polach majaczy kamienny krzyż stojącej do dziś kapliczki (coraz słabiej czytelny napis na cokole brzmi: „BOGU/NA/CHWAŁĘ/ UFUNDOWALI/FRANCISZEK/MAGDALENA/DROŹDZIKOWIE/R.P. 1901”).

fot. 11

O kilka lat późniejszy obraz okolic tego skrzyżowania przedstawia fotograficzna pocztówka wydana przez Kriesera [11]. Widać już usypany nasyp nowej drogi, betonowy most na Ponikiewce, kamienne obmurowanie części koryta potoku w pobliżu mostu. Przy skrzyżowaniu stoi szopka z opartym o nią łukiem szalunku, który służył przy budowie mostu. Bliżej, po lewej stronie stoi świeżo wzniesione (w 1933 r.) schronisko z restauracją, własność inż. Jana Zawadzkiego z Kostuchnej (obecnie dzielnica Katowic). Z kolei za szkołą, po drugiej stronie drogi do Kobiernic, widać świeżo wzniesiony dom i budynek gospodarczy państwa Koniorów [rodzina Karola Koniora – wójta], którzy jako jedni z pierwszych międzybrodzian, zmuszonych opuścić dom stojący na terenie przyszłego jeziora zaporowego – wznieśli nowe zabudowania.

Szkoda, że nieznany pozostaje chłopiec, widoczny na pierwszym planie, który zapewne niejedno mógłby opowiedzieć o tamtych latach…

fot. 12 (Z albumu rodzinnego p. Wandy Szlagor)

Następna pocztówka [12] – prawdopodobnie też z kęckiego atelier Kriesera – pokazuje nowe budowle na Brodku – baraki wybudowane w kwietniu 1934 r. dla junaków Ochotniczych Hufców Robotniczych, zatrudnionych przy budowie infrastruktury towarzyszącej zaporze i jezioru zaporowemu. Prawdopodobnie spacerujący po drodze i grający na zaimprowizowanym boisku do koszykówki po drugiej stronie drogi - to właśnie owi junacy.

Na pocztówce widać też, że dokończono kamienną obudowę koryta Ponikiewki. Na prawo od kościoła pojawia się duży murowany budynek – to Dom Katolicki, wzniesiony w 1931 r. przez Kasę Stefczyka z wykorzystaniem murów starej szkoły.

W lewym dolnym narożniku widać stojący na górce niewielki drewniany dom kowala Martyniaka, widoczny też na kolejnych pocztówkach.

fot. 13

Na kolejnej pocztówce fotograficznej [13](Krieser ?), pochodzącej z ok. 1935 r. widać , że koronę drogi obrzeżono betonowymi słupkami, stojącymi „trójkami”. Z bliska są one pokazane na okupacyjnych pocztówkach L. Foltyna ze schroniskiem Zawadzkiego (podobnie jak charakterystyczna betonowa balustrada mostku na Ponikiewce). Na poboczach innych odcinków drogi takie słupki zachowały się do dziś…

Przybyły też domy kolejnych przesiedleńców z przysiółków, przeznaczonych do zalania wodami jeziora zaporowego (za szkołą widać nowe domostwa państwa Stworów i państwa Kruczalaków, należące do przysiółka „Pod Górą”, która to nazwa została przeniesiona z grupy domów, położonych bliżej Soły w okolicy mostu prowadzącego na prawy brzeg na Skorcz; w centralnej części zdjęcia widać też budujący się dom państwa Haratów („Na Oborę”). Po przeciwnej stronie drogi w stosunku do schroniska Zawadzkiego, przy Ponikiewce, trwają już przygotowania do budowy domu państwa Klęków.

fot. 14

Ukończony już dom państwa Klęków przedstawia ręcznie podkolorowana pocztówka autorstwa międzybrodzkiego fotografa Ludwika Foltyna [14], który utrwalał widoki Międzybrodzia i jego budowle na licznych małych widokówkach wykonywanych techniką fotograficzną od końca lat 30-ych XX w. aż po lata powojenne. Ta pocztówka była wydana już w latach okupacji hitlerowskiej, o czym świadczy ręcznie naniesiony napis z niemiecką urzędową nazwą wsi: Miendzebrodsche.

fot. 15

 Prawdopodobnie także autorstwa Kriesera jest fotograficzna pocztówka „Pozdrowienie z Międzybrodzia”, przedstawiająca centrum wsi od północnego zachodu, mniej więcej w połowie lat 30-tych [15]. Na lewo od wieży kościelnej, na brzegu Soły, a naprzeciwko podmytych stoków Żaru, bieleją zabudowania zalanych wkrótce wodami jeziora przysiółków Stwory i Pielesze, a po prawej stronie wieży – otoczone drzewami domy kolejnego nad Sołą sporego przysiółka – Durajów. Po drugiej stronie Soły rozciągnięte są obejścia należącego jeszcze do Międzybrodzia Bialskiego przysiółka Za Obłazem. Przy nowej drodze po jej lewej stronie widać nowe zabudowania państwa Koniorów, a dalej – po prawej – budynek szkoły i sterczącej wieżyczki strażnicy, dach domu państwa Rusinów lub państwa Stworów we Młynku, zabudowania schroniska i budynków gospodarczych Zawadzkiego na Brodku. Na polach pomiędzy Sołą a nową drogą rozrzucone są nieliczne domostwa przysiółka Kamieniec (m.in. dom państwa Kaczmarczyków), a przy zakręcie drogi - nowe domy Kaspra Koniora („panie prawda”) i Tomasza Klęki (masarza, zięcia wójta Koniora).

 Grzegorz Maślanko

 C.d.n.


Część III

Warto z kolei bliżej przyjrzeć się niektórym budowlom kształtującego się centrum wsi.

Kościół parafialny przedstawiają dwie pocztówki Sroczyńskiej. Na pierwszej [16] zwracają uwagę belki wysunięte przez otwory okienne wieży – prawdopodobnie służyły jako podpory rusztowania, z którego tynkowano wieżę w czasie zewnętrznego remontu świątyni w 1925 r. Na drugiej [17] widać, że wieża kościoła dominowała na tle Żaru.

[16]

[17]

[18]

Bliższy widok kościoła i Domu Katolickiego zawiera pocztówka, wydana chyba przez Kriesera [19]. Te same budowle obejrzeć można na zdjęciu [20], pokazującym też młode drzewka, posadzone wzdłuż kościoła. To zapewne lipy, których kilka dotrwało do obecnych czasów.

[19]

[20][z albumu rodzinnego p. Wandy Szlagor]

 


 

Na zdjęciu poniżej [21] widać świeżo wybudowaną nową szkołę przy skrzyżowaniu dróg Żywiec-Kęty i Straconka-Międzybrodzie. Po wieloletnich staraniach, w 1928 r. budynek został oddany do użytku.

Budynek nowej szkoły i kościoła od zachodu – z drogi do Ponikwi – prezentuje okupacyjna pocztówka L. Foltyna [22].

[21]

[22]

Wspomniane wcześniej schronisko inż. Zawadzkiego przedstawia z bliska pocztówka [23], na której widać parterową część restauracyjną i dwupiętrową część hotelową, z napisem pod dachem „Schronisko”. Szachulcowa konstrukcja tego budynku została mocno naruszona przy wysadzaniu przez wycofujących się hitlerowców mostu na Ponikiewce w lutym 1945 r. Ostatecznie budynek rozebrano, a materiał z niego posłużył przy budowie remizy na Brodku w 1951 r. (Maria Waluś - moja teściowa, długoletnia nauczycielka szkoły w Międzybrodziu Bialskim - wspomina, jak uczniowie tej szkoły - w tym i ona - nosili cegły z ruin schroniska na tę budowę). W czasie okupacji hitlerowskiej obiekt prowadzili folksdojcze. Jak widać na zdjęciu autorstwa Ludwika Foltyna [24], nosił wówczas nazwę Hotel Solatal (Dolina Soły). Kolejne pocztówki tego fotografa przedstawiają widok na schronisko Zawadzkiego z okolic mostu na Ponikiewce w okresie letnim [25] ( jeszcze w okresie międzywojennym) i zimowym (z okresu okupacji hitlerowskiej) [26].

[23]

[24]

[25]

[26]

Na dwóch ostatnich pocztówkach widać też sąsiadujące ze schroniskiem inne charakterystyczne budowle na Brodku. To zespół baraków dla junaków utworzonych w 1932 r. na Górnym Śląsku Ochotniczych Hufców Robotniczych, sprowadzonych w te strony do pomocy przy budowie infrastruktury związanej z zaporą i jeziorem zaporowym (dekretem z 22 września 1936 r. o służbie pracy młodzieży, w ich miejsce prezydent RP Ignacy Mościcki powołał Junackie Hufce Pracy). Podobne zespoły baraków dla drużyn junackich stanęły w Porąbce i w Tresnej. Obecność junaków w Międzybrodziu wzbudzała kontrowersje – kryzys lat trzydziestych dotknął bezrobociem wielu międzybrodzian pracujących w fabrykach Bielska i Białej. Dla nich praca przy budowie zapory i towarzyszącej jej infrastruktury była ważnym źródłem zarobku. Tymczasem wielu miejscowym odmówiono zatrudnienia, a sprowadzono młodych chłopców z całej Polski, którzy nie mieli na utrzymaniu rodzin, a ich praca nie zawsze była równie efektywna, jak praca dorosłych. Doprowadziło to nawet do zamieszek, w trakcie których obrzucono kamieniami samochód starosty bialskiego. Interweniująca policja aresztowała wielu okolicznych mieszkańców, uczestniczących w demonstracji, ale w efekcie zaczęto przy budowie zapory w większym stopniu zatrudniać miejscowych.

Różnie też było z zachowaniem junaków – oddaleni od rodzin młodzieńcy niekiedy wszczynali rozróby. W wyniku takiej awantury z bijatyką w restauracji schroniska Zawadzkiego zmarł jeden z mieszkańców Międzybrodzia. Po tym zdarzeniu wymieniono grupę stacjonujących tu junaków, a zachowanie tych nowych było już znośniejsze. Niektórzy z nich ożenili się z międzybrodziankami i osiedli tu już na stałe.

Same baraki junackie służyły mieszkańcom Międzybrodzia jeszcze długie lata, mieszcząc przedszkole, szkołę specjalną i różne inne instytucje. Ostatecznie zostały rozebrane na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Kolejna pocztówka [27] prezentuje bliższy widok tych budynków (w tym charakterystycznej wieży). Interesujący jest też zimowy widok budynków w centrum wsi, przedstawiony na okupacyjnej pocztówce L. Foltyna [28].

[27]

[28]

Interesujące zimowe widoki centralnej części wsi przedstawia pocztówka [29] - prawdopodobnie autorstwa L. Foltyna - wydane na krótko przed II wojną światową ( już z okupacyjnym obiegiem). Widać na niej przysiółek Kamieniec, z kościołem i nowozbudowaną leśniczówką z prawej strony (trwają jeszcze roboty przy ganku wejściowym i pokryciu dachu).

[29]

Grzegorz Maślanko

C.d.n.


Część IV

Do poprzedniej pocztówki nawiązuje kolejna [30], zapewne tego samego wydawcy, przedstawiająca zimowy widok kształtującego się centrum wsi od północnego zachodu na tle powstałego jeziora zaporowego, ramienia Żaru oraz wału Jaworzyny i Kościelca. Najbliższa grupa domów tworzy nowy przysiółek Pod Górą, z nazwą przeniesioną z osady zalanej wodami jeziora. Dalej widać kościół z i sięgające jeziora domy Jadamków (dziś: Adamki), dalej na południe - Kamieniec, a bliżej „Krzyżówki” – Brodek. Podobnie jak poprzednia, pocztówka została wydana w końcu lat 30-tych, a obieg miała już na początku hitlerowskiej okupacji. 

[30][ze zbiorów Sławomira Kubisia]

Warto z kolei przyjrzeć się widokom budowli, powstających w latach 20-tych i 30-tych XX w. w związku ze wznoszeniem zapory i powstaniem jeziora zaporowego na Sole, a także ich okolicom. Obok pocztówek ze zbiorów Sławomira Kubisia z Porąbki i moich, będę się przy tym wspierał ilustracjami z różnych źródeł – m.in. fotografiami z rodzinnego albumu Wandy Szlagor  z przysiółka Zapora, zdjęciami z zasobów Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz ilustracjami z różnych wydawnictw, w tym  - w szczególności –  z czasopisma „Gospodarka Wodna” nr 6 z 1936 r.

Wypada zacząć od sielskiego widoku z pocztówki wydanej przez H. Sroczyńską [31], a przedstawiającej jeszcze „dziewicze” miejsce przyszłej budowy (ok. 1921 r.), z drewnianym mostem o jednym metalowym  przęśle w lewej części konstrukcji. Na starej drodze z Kęt do Żywca zatrzymali się na pogawędkę ludzie powożący bryczką i drabiniastym wozem. Jak widać, mimo iż blokują całą drogę, nikomu nie przeszkadzają, bo i ruch jest niewielki. Tu jeszcze czas płynie wolno i spokojnie…

[31]

Po wykonaniu prac przygotowawczych (budowa baraków, magazynów, mostu drewnianego na Sole, willi dla kierownictwa budowy i 5 budynków mieszkalnych dla personelu) rozpoczęto budowę sztolni obiegowych pod lewym brzegiem rzeki dla przeprowadzenia większej części wód Soły w czasie wznoszenia zapory. Poniższe zdjęcia [32-40] prezentują poszczególne etapy prac górniczych, związanych z drążeniem korytarzy w skale, a następnie betonowaniem łuku sklepienia i  - w końcowym etapie – dolnej części owalu sztolni.

[32]

[33]

[34]

[35]

[36]

[37]

[38]

[39]

[40]


 

Kolejne fotografie pokazują postępy przy obudowywaniu wylotów sztolni poniżej zapory. Na pierwszej [41] widać napis „Szczęść Boże” nad torami dla wózków do wywozu urobku; na kolejnych [42, 43] – betonową balustradę ochraniającą koronę przebiegającej powyżej nowej drogi, a następnie [44, 45] – poszczególne etapy budowy kratownicy wzmacniającej stok nad wylotami sztolni i wypełnianie kratownicy brukiem. Widać też postęp prac przy betonowaniu ścian koryt dla wody uchodzącej ze sztolni. Prace przy kanałach obiegowych prowadzono w latach 1921-1931, z przerwami spowodowanymi powodziami i brakiem kredytów na kontynuowanie budowy. 

[41]

[42]

[43]

[44]

[45]


 

 Około 1922 r. rozpoczęto przebudowę ujścia potoku Żarnówka Mała, aby umożliwić w przyszłości wprowadzenie wód Soły do sztolni obiegowych pod lewym brzegiem rzeki. Rok później ruszyła budowa betonowego mostu na Żarnówce Małej, zaprojektowanego przez lwowskiego profesora, inż. Włodzimierza Burzyńskiego [46]. Zakończono ją dwa lata później [47-49].

[46]

[47]

[48]

[49]

 W latach 1924 – 1926 wykonano kamienne zapory przeciwrumowiskowe na uchodzących do Soły potokach położonych najbliżej przyszłej zapory: Suchym [50] i Żarnówce Małej. Miały one zapobiec zbyt szybkiemu zasypywaniu jeziora zaporowego materiałem skalnym zwlekanym przez dopływy rzeki.

[50] [Z Gospodarki Wodnej nr 6 z 1936 r.]

W 1924 r. rozpoczęto prace przy budowie nowego odcinka drogi wojewódzkiej Kęty - Żywiec na odcinku od przyszłej zapory do Tresnej. Trwały one przez cały okres wznoszenia zapory, do 1937 r.

[51] Na tablicy napis: Robota finansowana przez Fundusz Pracy.

[52] Tyczki wyznaczają wysokość i boczny skos nasypu nowej drogi.

[53] Uszczelnianie brukowej nawierzchni.

[54] W niektórych miejscach skarpę drogi trzeba było umocnić murem oporowym.

[55] 

 [56][Z Gospodarki Wodnej nr 6 z 1936 r.]

[57] Przy budowie dróg używano walców – lokomobili, takich jak ta widoczna na drewnianym moście na Sole.


 

W 1925 r. rozpoczęto wykop pod lewy przyczółek zapory [58 - 61]…

[58]

[59]

[60]

[61]

 … a w 1927 r. – prawy przyczółek. Zdjęcie pokazuje, jak fundamenty „wgryzały się” w skalne zbocze nad korytem Soły [62].

  [62]

 [63] [Z Gospodarki Wodnej nr 6 z 1936 r.] Zabudowa debry koło obecnego zajazdu U Zohuliny (debra to V-kształtna dolinka powstała przez okresowe wypłukiwanie spływającą wodą). 

[64]

Na pocztówce zdjęciowej, autorstwa A. Kisielewskiego (fotografa – wydawcy szeregu widokówek z okolicy w latach 1938-1939) [64] widać most nad ujściowym odcinkiem Żarnówki Wielkiej, wzniesiony w latach 1928-1929 wciągu nowego odcinka drogi Żywiec – Kęty wg projektu lwowskiego profesora inż. Włodzimierza Burzyńskiego. Za prawym przyczółkiem, na tle Żaru, widać domy przysiółka Waleczki, z których do dziś przetrwał tylko jeden.

[65] Wycieczka lwowskich studentów na nowym moście…

[66]

Widok na ten most (z góry) i Waleczki (na pierwszym planie po prawej) przedstawia pocztówka [66], prawdopodobnie wydana przez S. Kriesera. Dalej po lewej – nad nową droga, poprowadzoną po zboczu doliny Soły, widać domy przysiółka Kubice. Za korytem Soły rozciągają się pola i domostwa przysiółka Grabie, przez które spływa ze stoków Żaru do Soły potok Grabski. Te tereny przeznaczone były pod zalanie wodami przyszłego jeziora. W tle rozciąga się teren budowy zapory,z jej lewym przyczółkiem i z wieżami zamknięć sztolni obiegowych pod lewym brzegiem rzeki oraz – po prawej stronie – nową drogą wspinającą się na prawy przyczółek zapory. Na następnej widokówce [67] widać już zalaną wodami jeziora dolinę Soły. Domy Waleczków się przerzedziły. Z kolei po drugiej stronie jeziora, powyżej nowej drogi, w miejscu zwanym Na Cerhlę pojawił się pierwszy nowy, murowany dom w tej okolicy.

[67] 

[68] 

 Tak [68] wyglądało ujście Żarnówki Dużej (wówczas zwanej Wielką) do Soły przed zapełnieniem jeziora. Widać nowy most, a po prawej stronie w skarpie nadbrzeżnej bieleje wyrobisko w miejscu poboru kruszywa do budowy drogi. Przysiółek Kubice składa się dopiero z kilku domów.

[69]

A tak [69] wyglądało ujście Żarnówki Wielkiej już po napełnieniu zbiornika. Warto zauważyć, jak wysoko pod las wspinały się pola nad Uboczą… Widać też, że nad Waleczkami, powyżej nowej drogi, pojawił się nowy, murowany dom.

[70]

Szczególnie częstym motywem na pocztówkach z okresu międzywojennego jest charakterystyczny głęboki zakręt nowej drogi wojewódzkiej z mostem nad ujściem Żarnówki Małej i z lokalnym kamieniołomem. Na pocztówkach Kriesera [70 i 71] widać jeszcze pola i drzewa, które wkrótce zniknęły pod wodami jeziora.

[71]

Następna pocztówka [72] prezentuje to miejsce już w 1937 r., podczas próbnego napełniania jeziora. Widać na niej nowe domy u Mysłajka.

[72]

W latach 1930-1931 wzniesiono betonowe mosty na Ponikwi (obecnie: Ponikiewce) i Basioraczce (obecnie: Suchy Potok) [73] oraz wykonano zabudowę tych potoków (zapory przeciwrumowiskowe i brukowanie fragmentów koryta). 

[73]

[74] [Z Gospodarki Wodnej nr 6 z 1936 r.] Zaporka przeciwrumowiskowa na Ponikiewce

[75] [Z Gospodarki Wodnej nr 6 z 1936 r.] Zaporka przeciwrumowiskowa na Żarnówce Dużej – po lewej widoczne koryto młynówki.

c.d.n.

 

 

 

 

 

 

 

Więcej artykułów…

  1. Historia Międzybrodzia Bialskiego

Mapa

Galeria

Panorama Góry Ż...

Ostatnie na forum

LastPhpBB3. Table phpbb_config not found!

Wszelkie prawa zastrzeżone © Międzybrodzie Bialskie